Miasto boryka się z problemem smogu i zanieczyszczeń komunikacyjnych, które każdego dnia osiadają na elewacjach, dachach, ogrodzeniach oraz nawierzchniach wokół budynków. Choć deszcz może zmyć luźny kurz, nie radzi sobie z tłustym osadem węglowym, który trwale wiąże się z powierzchnią materiałów budowlanych.
Skąd bierze się ciemny nalot na budynkach?
W dużych miastach powietrze zawiera drobiny sadzy, pyły komunikacyjne, pozostałości spalin, kurz przemysłowy oraz cząsteczki pochodzące ze spalania paliw. Zanieczyszczenia te są przenoszone przez wiatr, a następnie osiadają na dachówkach, tynku, kostce brukowej, parapetach i elementach ogrodzenia.
Najbardziej widocznym skutkiem jest stopniowe szarzenie lub czernienie powierzchni. Jasna elewacja traci świeżość, dach wygląda na znacznie starszy, a cała posesja sprawia wrażenie zaniedbanej. Problem narasta szczególnie w pobliżu ruchliwych ulic, skrzyżowań, zakładów przemysłowych i osiedli ogrzewanych paliwami stałymi.
Zabrudzenia nie zawsze rozkładają się równomiernie. Często tworzą ciemne smugi w miejscach, w których woda spływa wolniej, oraz zwarte naloty na fragmentach osłoniętych przed wiatrem. W porowatych materiałach pył może przenikać głębiej niż wskazuje na to wygląd zewnętrzny.
Dlaczego deszcz nie zmywa tłustej sadzy?
Zwykłe opady atmosferyczne usuwają przede wszystkim luźne drobiny kurzu. Osady węglowe mają jednak inną strukturę. Zawierają substancje smoliste i tłuste związki, które mocno przywierają do podłoża, tworząc warstwę odporną na działanie zimnej wody.
Dachówki ceramiczne i betonowe nie są idealnie gładkie. Ich powierzchnia zawiera mikropory, drobne zagłębienia i niewidoczne gołym okiem nierówności. Cząsteczki sadzy wnikają w te przestrzenie, a następnie łączą się z wilgocią i kolejnymi warstwami zanieczyszczeń. W efekcie powstaje trudny do usunięcia nalot.
Deszcz może wręcz pogłębiać problem. Spływająca woda rozprowadza zabrudzenia po większej powierzchni i tworzy ciemne zacieki. Jeżeli osad nie zostanie dokładnie usunięty, z czasem zaczyna zatrzymywać więcej wilgoci, co sprzyja rozwojowi glonów, mchów oraz porostów.

Jak działa czyszczenie wysokociśnieniowe gorącą wodą?
Skuteczne usuwanie wielkomiejskich zabrudzeń wymaga połączenia odpowiedniego ciśnienia, temperatury i właściwie dobranych preparatów. Gorąca woda rozpuszcza tłuste składniki osadu znacznie skuteczniej niż zimny strumień. Ułatwia oderwanie sadzy od porowatej powierzchni i pozwala wypłukać zabrudzenia z jej mikroskopijnych nierówności.
Ciśnienie musi być dopasowane do rodzaju materiału. Zbyt silny strumień może uszkodzić powłokę dachówki, naruszyć spoiny lub wtłoczyć wodę pod elementy pokrycia. Profesjonalne czyszczenie polega więc nie na użyciu maksymalnej mocy urządzenia, ale na umiejętnym dobraniu parametrów pracy.
Regularne mycie dachów we Wrocławiu pozwala usunąć sadzę, naloty komunikacyjne i zabrudzenia organiczne, dzięki czemu pokrycie odzyskuje pierwotny kolor. Różnica jest szczególnie widoczna na jasnych dachówkach oraz budynkach położonych w sąsiedztwie intensywnego ruchu samochodowego.
Po co stosuje się impregnację hydrofobową?
Oczyszczona powierzchnia powinna zostać zabezpieczona przed ponownym szybkim zabrudzeniem. Służą do tego powłoki hydrofobowe, które ograniczają wnikanie wody i brudu w strukturę materiału.
Impregnat tworzy niewidoczną barierę zmniejszającą nasiąkliwość podłoża, ale nie zamyka całkowicie jego porów. Krople deszczu nie wsiąkają tak łatwo w dachówkę, lecz spływają po jej powierzchni, zabierając ze sobą część luźnych zanieczyszczeń. Sadza i pył mają również mniejszą możliwość trwałego związania się z materiałem.
Hydrofobizacja nie oznacza, że dach nigdy więcej nie będzie wymagał czyszczenia. Sprawia jednak, że kolejne zabrudzenia powstają wolniej, a ich usunięcie jest prostsze. Dodatkową korzyścią jest ograniczenie nasiąkania wodą, co ma znaczenie podczas zimowych cykli zamarzania i rozmarzania.
Czysta posesja jako wizytówka właściciela
Systematyczne czyszczenie dachu i pozostałych elementów posesji poprawia estetykę całego budynku oraz pozwala dłużej zachować dobrą kondycję materiałów. Usunięcie tłustej sadzy nie tylko odświeża wygląd nieruchomości, lecz także ogranicza gromadzenie wilgoci i rozwój biologicznych nalotów.
Czysty dom świadczy o trosce właściciela o stan techniczny i detale otoczenia. Zamiast liczyć na deszcz, warto regularnie usuwać miejskie osady i zabezpieczać powierzchnie, zanim wieloletnie zabrudzenia staną się trudne oraz kosztowne do usunięcia.
Autor artykułu - 
RedakcjaOpisujemy to co jest najważniejsze w budownictwie. Publikujemy wartościowe aktualności, ceny materiałów, recenzje sprzętów oraz opinie o firmach. Temat budownictwa nie ma dla nas żadnych tajemnic.
Napisz komentarz →